
Z naszego bloga

Ivvavik — pieśń narodzin natury
Nosy: Jaume i Jordi Magrans
Nuty: bourbon, gałka muszkatałowa, drewno cedrowe, fiołek, tuberoza, wierzbówka kiprzyca, trilium, dzika róża.
Ivvavik — słowo w języku Inuvialuktun, oznaczające "miejsce narodzin". To nie tylko punkt na mapie — to pulsująca sercem kraina, gdzie przyroda oddycha pełnią życia. Odnaleźliśmy Ivvavik podczas jednej z naszych podróży służbowych — a dziś nosimy go jak wspomnienie zapisane w duszy.
Zwykle wyruszaliśmy do Stanów i Kanady po skarby potrzebne do komponowania naszych zapachów — cedr kanadyjski, cedr wirginijski. Ale wtedy zostaliśmy tam na dłużej. Jeden dzień. Jedna noc. W sercu Parku Narodowego Ivvavik.
Tam też odkryliśmy nowe odmiany kwiatów — ciche, dzikie piękności — które stały się duszą niejednej naszej formuły.
Ten zapach jest hołdem. Dla Kanady. Dla pogranicza. Dla ziemi bogatej i pięknej.
Północ pachnie jak wolność.
