Perfumy Anfas Gaya są jak poemat:
Jesteś piękna:
Wiosną fontanną miodu
Z kiści kwitnącego sadu.
Jesteś piękna:
Otulona matczynym słońcem
Migającym wśród odurzającej akacji.
Jesteś piękna:
W spiekocie miłości trzymasz mnie,
Odpychasz i przyciągasz.
Jesteś piękna:
Gałęzią brzemiennych owoców
Tryskających w słońcu feerią woni.
Jesteś piękna:
Jesteś furtką i ogrodem.
Jesteś duszą i ciałem.
(Wojtek Fluckiger-Sperl, 2020)
Gaya to zapach, który brzmi jak letnia opowieść ciepła, owocu i odzyskanego oddechu – jak mirage na pustyni, która nie znika, lecz prowadzi dalej, ku obietnicy nowego początku. Twórca tej kompozycji, Asim Al Qassim, tka aromaty jak malarz światłem – z intensywnością soczystej gruszki i mango, z przyprawową iskierką kardamonu i anyżu, które jak słońce na horyzoncie ożywiają zmysły i nadają rytm każdemu oddechowi.
Początek zapachu jest jak pierwszy blask dnia: owocowy, świeży, tropikalny – pełen żywotności i radości, która nie pyta, lecz zaprasza do podróży. Z czasem nuta serca ujawnia swoją głębię – mleczna, kremowa jak letni wzrost po intensywnym słońcu, spleciona ze słodką lukrecją oraz drzewem cedrowym i agarowym (oud), które nadają kompozycji strukturę i ciepło, jakby gładki powiew piasku pod stopami prowadził do oazy spokoju.
Wreszcie, gdy dzień przechodzi w dłuższy cień, Gaya pozostaje na skórze jak wspomnienie słońca: słodkie akordy bursztynu oraz ziemiste nuty irysa i drewna tworzą aurę, która nie jest głośna – jest obecna, intymna i bogata w emocje. To zapach, który celebruje wzrost, siłę i łatwość bycia, nawet po trudnych chwilach, jak świt po pustynnej nocy, który rozświetla wszystko, czego dotknie.
Gaya to opowieść o przemianie: promienna, owocowa świeżość, kremowa głębia i ciepła, lekko drzewna baza splatają się w kompozycję, która z każdym oddechem staje się coraz bliższa sercu i skórze.
Nuty głowy: mango, gruszka, anyż, kardamon
Nuty serca: mleko, lukrecja, oud, cedr
Nuty bazy: bursztyn, irys, nuty drzewne, nuty słodkie